Pan jest z tobą

Jednym z wątków, który poruszył mnie w trakcie rekolekcji „Pan z jest z tobą, dzielny wojowniku!” była historia wojsk Gedeona.

Miał on na ich czele wyruszyć przeciw pogańskiemu ludowi Madianitów, który był tak liczny jak szarańcza. Choć armia Izraelitów nie była wielka, Pan rzekł do Gedeona: »Zbyt liczny jest lud przy tobie, abym w jego ręce wydał Madianitów, gdyż Izrael mógłby przywłaszczyć sobie chwałę z pominięciem Mnie i mówić: „Moja ręka wybawiła mnie”« (Sdz 7,2). Te słowa dotknęły mojego serca i Pan dał mi zrozumieć, dlaczego w posłudze we wspólnocie tak często doświadczam niemocy, nędzy. Czuję się wtedy zupełnie nie na miejscu, brak mi talentu i po ludzku zupełnie nie nadaję się do zadań, które są mi powierzane. Doświadczam zniechęcenia i nieraz myślę o rezygnacji z posługi. Zobaczyłam, że w tych właśnie momentach zdaję się na łaskę Boga, proszę, by On posługiwał się mną mimo mojej słabości. To ona jest miejscem oddawania chwały Bogu. Zdając się na Jego moc, daję Mu właściwe miejsce i zajmuję to odpowiednie dla stworzenia, które z pokorą ma służyć Bogu, nie kradnąc łask, które są Jego darem dla mnie i innych. On też strzeże mego serca, bym nie pokładała ufności w stworzeniu, a w Nim.

Panie, oddaję Ci chwałę za to wszystko, co czynisz we mnie i przeze mnie.  

Marta

Świadectwo z "Posłania" 2/2015