Spotkałam Boga, który jest Miłością

W ostatnie wakacje uczestniczyłam w III tygodniu Ćwiczeń Duchowych św. Ignacego Loyoli w Wolborzu. Tematem tych rekolekcji jest życie Jezusa od Ostatniej Wieczerzy aż do Jego śmierci na Krzyżu.

Podczas jednej z konferencji poruszyło mnie zdanie, że miłość Krzyża polega nie na samym cierpieniu, a na tym, że Jezus nie przestał kochać pomimo cierpienia. To zdanie dobrze opisuje, czym dla mnie były te rekolekcje. Podczas nich spotkałam Jezusa umęczonego i cierpiącego, ale przede wszystkim spotkałam Boga, który jest Miłością.

Kiedy rozważałam ewangeliczne sceny od modlitwy w Ogrójcu do śmierci Chrystusa, Jezus pokazał mi wielkość i wierność Jego miłości. Zobaczyłam, że nie przestał kochać Piotra, mimo że ten zaparł się Go. Nie przestał kochać uczniów, którzy w Niego zwątpili i zostawili samego. Nie przestał kochać ludzi, dla których uczynił tak wiele cudów, a oni wydali Go na śmierć. Doświadczyłam, że miłość Jezusa jest ponad wszystko. Jest większa od wszelkiego mojego grzechu i słabości. Cokolwiek bym w życiu zrobiła złego, Jezus nie przestanie mnie kochać, a kiedy spojrzę w Jego oczy, nie zobaczę w nich potępienia, ale miłość.

W czasie rekolekcji Jezus zaprosił mnie, bym bardziej zadbała o osobistą relację z Nim. Pokazał mi, jak mało Mu ufam i często próbuję działać na własną rękę, jak nie potrafię zrezygnować z własnych planów na życie i oczekiwań wobec Niego oraz innych ludzi. Taka postawa doprowadziła Judasza do zdrady. Zobaczyłam, że zamiast cieszyć się ze swojego życia takiego, jakim ono jest, zamiast dziękować za tak wiele darów i łask, które otrzymałam, skupiałam się na tym, czego mi brakowało, na tych moich oczekiwaniach, których Jezus nie spełniał. On zapewnił mnie, że czuwa nad każdą sytuacją w moim życiu, że troszczy się o wszystkie moje potrzeby. Poczułam się wezwana do tego, bym każdego dnia wsłuchiwała się w Jego oczekiwania wobec mnie, bym rozeznawała, do czego mnie wzywa i jaka jest Jego wola względem mojego życia. Upomniał się o moje zaufanie do Niego, bez którego nie jest możliwe zbudowanie bliskiej relacji.

Dziękuję Ci, Jezu, za ten czas przebywania sam na sam z Tobą, za to, że każdego dnia mogę doświadczać Twojej nieskończonej, przebaczającej miłości.

Daria 

Świadectwo z "Posłania" 1/2010