Zarzuć sieci

Warsztaty posługi charyzmatycznej prowadzone  w Licheniu przez księdza Johna Bashoborę odbieram jako bezpośrednie przygotowanie do wyjścia do ludzi. Z miłości Ojca jestem Jego dzieckiem i uczestniczę w dziele zbawienia jako uczeń Jezusa. Świadomość tego powinna być dla mnie oczywista, ale najwyraźniej potrzebowałem tego tygodnia, aby Bóg odnowił i umocnił we mnie to, co stało się przed laty w trakcie chrztu i bierzmowania.

Nikt z nas, wierzących nie jest bezrobotnym – usłyszałem kilkakrotnie z ust księdza Johna – bo w dziele Bożym jest dużo do zrobienia. Bóg odbudował we mnie ducha synostwa Bożego i rozbudził zapał do ewangelizacji, której przez moc Ducha Świętego  towarzyszą znaki i cuda. Ksiądz Bashobora bardzo cierpliwie i staranie przybliżał nam Osobę i działanie Ducha Świętego. Znając swoją słabość, a jednocześnie  chcąc ewangelizować, prosiliśmy nawzajem za siebie o obdarowanie w Duchu Świętym. Całe warsztaty były zanurzone w atmosferze niesamowitej modlitwy skoncentrowanej wokół Słowa Bożego. Wielokrotnie  ksiądz John podkreślał znaczenie lektury Pisma Świętego, która jest niezbędna do tego, by dojrzewać i by objawiały się w naszym życiu nowe dary. To mi wystarczyło, aby z miłością powrócić do zwyczaju czytania Biblii. Warsztaty miały bardzo praktyczne zakończenie, bo mogłem służyć podczas otwartego  spotkania jako wolontariusz. A to przecież w służbie wyrażają się dary Ducha Świętego dla budowania Kościoła. Zaangażowanie w bezinteresowną pomoc  od świtu do nocy (po skróconym śnie) dało mi wiele radości. Moje serce zostało odnowione w powołaniu do głoszenia Ewangelii światu. Widzę, że Pan Bóg stwarza  okazję, aby – czy to słowem, czy czynem – ogłaszać ludziom Jego królestwo. Pilniej słucham tego, co On do mnie mówi i staram się być w postawie gotowości do  działania, aby na Jego głos zarzucić sieci.  

Tomasz  

Świadectwo z "Posłania" 5/2014