Świadectwo

Pan będzie ciebie stale prowadził

Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają (Iz 58,11).

W czasie ostatnich rekolekcji z o. Józefem Witko doświadczyłam mocy modlitwy uwolnienia.

Czytaj więcej
Świadectwo

Uwielbić Boga w życiu szefowej

W lutym uczestniczyłam w rekolekcjach charyzmatycznych z o. Józefem Witko OFM, zatytułowanych „Jerycho – moc uwielbienia. Burzenie twierdz warownych”. Zwykle w trakcie rekolekcji nie mam możliwości słuchania wszystkich konferencji – wynika to z posługi, którą wykonuję w czasie ich trwania. Wiąże się to dla mnie z psychicznym napięciem i zwykle nie oczekuję sytuacji, które mogłyby sprawić we mnie jakieś poruszenie, dlatego często nie potrafię się cieszyć faktem uczestnictwa w tym wydarzeniu. Myślałam, że tak będzie i tym razem i nawet nie bardzo się tym zmartwiłam, bo temat uwielbienia nie jest mi zupełnie obcy.

Czytaj więcej
Świadectwo

Ad maiorem Dei gloriam

Ad maiorem Dei gloriam - to misyjne zawołanie ojców jezuitów bardzo świadomie i konsekwentnie wcielał w swoje życie śp. o. Józef Kozłowski, kapłan, który chodził śladami Ducha Świętego i uczył tego swoich uczniów. Odkrywca poruszeń w sercu własnym i innych osób, nie zaniedbujący rozeznawania według reguł ignacjańskich, lecz posłuszny temu, co mówi ten Wielki Zapomniany i wcielający Jego Słowa w życie.

Czytaj więcej
Świadectwo

Miłość do końca

W sierpniu tego roku uczestniczyłam w III tygodniu rekolekcji ignacjańskich w Porszewicach. Celem tego tygodnia rekolekcji, który dotyczy Męki Pańskiej, jest poznać, pokochać i naśladować Jezusa. Ta modlitwa towarzyszyła nam, rekolektantom, przez cały tydzień. Pragnę podzielić się w tym świadectwie, co Pan dał mi zrozumieć i do czego zaprosił poprzez kontemplację Jego Męki.

Czytaj więcej
Świadectwo

Wybrać Chrystusa

Koleje mojego życia odsłaniają prawdę, że Słowo Boże jest żywe, ma moc pocieszyć i pokrzepić serce, przemieniać życie. 

W ostatnich tygodniach przeżywałam trudny czas wzmożonej walki duchowej. Różnego rodzaju problemy sprawiały, że czułam się uciemiężona i zmęczona dźwiganiem brzemienia codzienności.

Czytaj więcej
Świadectwo

Jestem grzesznikiem, któremu przebaczono

Z niecierpliwością wyczekiwałam urlopu wakacyjnego, miałam bowiem zaplanowany wyjazd do Porszewic na I tydzień rekolekcji ignacjańskich. Już od pierwszych dni spędzonych w domu rekolekcyjnym wiedziałam, dlaczego tego typu rekolekcje nazywa się „ćwiczeniami duchownymi”. Czułam, jakbym byłam na zgrupowaniu przed jakąś ważną imprezą sportową, z tą różnicą, że w milczeniu doskonaliłam ducha, a nie ciało.

Czytaj więcej
Świadectwo

Droga do przebaczenia

Od 16 listopada 2009 r. przez dziesięć tygodni uczestniczyłam w Seminarium Odnowy Życia w Duchu Świętym prowadzonym przez Wspólnotę Posłanie. Był to czas łaski i szczególnego działania Ducha Świętego w moim życiu, a także - poprzez modlitwę wstawienniczą - w życiu mojej rodziny. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Tajemnica Krzyża

Na rekolekcje prowadzone przez Wspólnotę Miłości Ukrzyżowanej, które dotyczyły „Tajemnicy Krzyża”, jechałam, pytając Jezusa o prawdę o mnie, o moim życiu, ponieważ od długiego czasu odczuwałam zniewolenie w swoim sercu. W pierwszym dniu rekolekcji mogłam odczuć, jak bardzo moje serce jest skamieniałe i ociężałe. Pytałam Pana, co je takim czyni.

Czytaj więcej
Świadectwo

Moc modlitwy uwielbienia

Jak się modlić, kiedy jest wielka potrzeba modlitwy, w czasie, kiedy odbywają się dzieła ewangelizacyjne, kiedy bliska osoba choruje na nowotwór, kiedy ktoś prosi o wsparcie modlitewne? Co więcej, jak modlić się, kiedy równocześnie trzeba się opiekować dzieckiem prawie cały czas, bo jest ono bardzo absorbujące albo nie chce spać?

Czytaj więcej
Świadectwo

Nowe siły

Rekolekcje to dla mnie czas święty, bo jest to czas nawrócenia, spotkania z Bogiem. To czas, kiedy mogę oderwać wzrok od tego, co ziemskie i zwrócić się ku temu, co Boże i duchowe. Podczas nich dana jest szczególna łaska, aby spojrzeć na swoje życie w świetle Bożym. To czas refleksji nad swoim życiem i czas odkrywania prawdy o sobie. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Niechciany post

Wszystko zaczęło się od spowiedzi. Kapłan, u którego się spowiadałem, zabronił mi pościć o chlebie i wodzie, choć sam tego chciałem. Powiedział mi, że to że względu na moją bardzo szczupłą sylwetkę oraz na to, że czasem z postem przesadzałem i gnębiłem się, nie jedząc prawie nic.

Czytaj więcej
Świadectwo

Aby Bóg mnie przemienił

Myśl o tym, by przeczytać Pamiętnik bł. Ks. Frelichowskiego zrodziła się, gdy byłam na Eucharystii w Kościele WNMP. Była to odpowiedź na moje prośby, by Bóg mnie przemienił i wskazał mi drogę do Siebie.

Czytaj więcej
Świadectwo

Pan jest moim pasterzem

Jestem studentką. O rekolekcjach ignacjańskich słyszałam już w gimnazjum, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, na czym one polegają… właściwie to kompletnie nie wiedziałam, na czym polegają jakiekolwiek rekolekcje.

Czytaj więcej
Świadectwo

Lekarz był zaskoczony

W czerwcu bieżącego roku zaprosiłam na mszę z modlitwą o uzdrowienie u oo. franciszkanów moją mamę i ciocię. Ciocia była w trudnej sytuacji, ponieważ w niedługim czasie czekał ją zabieg udrożniania tętnic szyjnych.

Czytaj więcej
Świadectwo

Otworzyłam się na uwielbienie

Podczas rekolekcji z ks. Arturem usłyszałam świadectwo jednej z animatorek. Mówiła w nim o prowadzeniu Boga w cierpieniu, a konkretnie w czasie, kiedy nasze modlitwy zdają się być niewysłuchane, pragnienia nie realizują się i ogólnie życie nie jest w naszej opinii takie, jakie byśmy chcieli, żeby było. Odnalazłam się w tym świadectwie bardzo mocno, tak jakby była mowa o mnie samej.

Czytaj więcej
Świadectwo

Poznacie prawdę

Kiedy byłem w liceum, w moje ręce wpadły materiały z zakresu parapsychologii. Zacząłem się interesować tym, co niezwykłe, niecodzienne. Nie widziałem w tym niczego złego. Jedną z wielu rzeczy, jakimi się zainteresowałem, była afirmacja.

Czytaj więcej
Świadectwo

Dar wolności

Od grudnia 2005 roku zaczęłam być leczona z powodu objawów anoreksji. Chodziłam do różnych specjalistów. Nasilił się też we mnie lęk przed odrzuceniem. Początkowo jednak nie przybrałam na wadze, a nawet jeszcze schudłam. Słyszałam wiele upomnień, odbierając niektóre z buntem, żalem, że jestem traktowana jak mała dziewczynka, a nie osoba dorosła – przecież miałam już ponad 20 lat. Nie chciałam jednak zmieniać swojego postępowania – jadłam mniej, aby chudnąć, ewentualnie tak, by nie przytyć. 

Czytaj więcej
Świadectwo

W rzeczach małych

Projekcję filmu "Jezus" poprzedziła dobrze zorganizowana akcja promocyjna, stanowiąca preludium owego wydarzenia ewangelizacyjnego.

Zadaniem, które przypadło mi w udziale, było roznoszenie ulotek w jednym z akademików, zabrałem się więc ochoczo do powierzonego mi dzieła, choć napotkałem po drodze niemałe trudności. Główną przeszkodą, jak się okazało, było to, że owe ulotki miałem roznieść po akademiku, wręczając je osobiście mieszkańcom.

Czytaj więcej
świadectwo

Puste miejsce przy stole

Przypomina mi się pewna Wigilia, która miała miejsce w moim rodzinnym domu kilka lat temu. Zbliżał się wieczór, śnieg obficie spadał na ziemię i trzeszczał pod butami przechodniów. Wieczerza świąteczna prawie była gotowa, jeszcze tylko w garnkach czekały ciepłe potrawy. Tata miał wrócić z pracy, więc wypatrywaliśmy jego powrotu, by usiąść razem do stołu.

Czytaj więcej
Świadectwo

Jest radością pełnić Twoją wolę

Pamiętam wydarzenie, gdy nasza wspólnota miała posługiwać na jednej z mszy św. z modlitwą o uzdrowienie. Będąc w zespole muzycznym, miałam posługiwać poprzez śpiew i modlitwę, którą zespół prowadzi w czasie tego wydarzenia. Tego dnia rano czułam się zupełnie niezdolna do podjęcia tej posługi.

Czytaj więcej
Świadectwo

Miażdżąca głowę węża

Na II roku studiów zaczęłam przeżywać trudności, pojawiały się wątpliwości i myśli przeciwko wierze. To, co kiedyś wydawało się oczywiste, teraz było podważane. Świat oferował postmodernistyczną filozofię, relatywizm, a w moim sercu rodziły się wątpliwości.

Czytaj więcej
świadectwo

Pan złamał moją niemoc

Chcę się podzielić tym, czego Pan dokonał w moim życiu. Z domu nie wyniosłem żywej wiary. Zostałem ochrzczony, w niedziele chodziłem do kościoła, przystępowałem do kolejnych sakramentów jak większość dzieci, ale nie poznałem Jezusa osobiście, nie nauczyłem się, czym jest osobista modlitwa.

Czytaj więcej
świadectwo

Dla Boga nie ma zmarnowanych szans

Na II tydzień rekolekcji ignacjańskich przyjechałam w słabej kondycji. Złożyło się na to wiele problemów na studiach, trudna relacja, trawiąca wciąż serce, wypalenie we wspólnocie, która nie dawała mi wzrostu, a ja sama pośród kolejnych trudności coraz bardziej byłam zniechęcona do posługiwania.

Czytaj więcej
świadectwo

To była moja Góra Tabor

Zeszłoroczne wakacje okazały się dla mnie bardzo wyjątkowe. Przede wszystkim był to czas odpoczynku po ciężkim roku pracy, ale także okazja do spotkania się ze starymi znajomymi i przeżycia czegoś nowego. We wrześniu pojechałam na rekolekcje ignacjańskie – Fundament do Porszewic koło Łodzi.

Czytaj więcej
świadectwo

Wszystko mi się zgadzało

Mam na imię Krzysztof i chciałem się podzielić tym, jak odnalazłem Chrystusa. W mojej rodzinie nie było szczególnie różowo, bo ojciec jest alkoholikiem. Kto ma ten problem, ten wie, jak wygląda życie w takim domu, a kto nie ma, opiszę pokrótce: są awantury, bójki, przemoc słowna na bardzo wysokim poziomie. Wychowywałem się więc w takim środowisku i ponosiłem konsekwencje tego grzechu. Co to spowodowało we mnie?

Czytaj więcej
świadectwo

Umiłowałam piękno domu Twego, Panie

Jako dziecko i w czasie dorastania starałam się być blisko Boga. Wyrażało się to w codziennej modlitwie, w uczestniczeniu we mszy świętej. Pragnęłam być blisko Boga. Od dzieciństwa pamiętam domowe awantury, straszliwe kłótnie, których byłam świadkiem. Nie mogłam ścierpieć atmosfery w domu.

Czytaj więcej
Świadectwo

Zjednoczona z Panem w Krzyżu

Mam na imię Danuta, mam 64 lata i pragnę podziękować Bogu za Jego obecność i działanie w mym życiu.

W 1992 roku przeżyłam śmierć kliniczną jako następstwo zawału serca. To wydarzenie skłoniło mnie do szukania odpowiedzi na najważniejsze pytania w życiu, dotyczące Boga, śmierci, sensu istnienia.

Czytaj więcej
świadectwo

Pan Jezus zaprosił mnie do miłości

W tym roku uczestniczyłam w II tygodniu rekolekcji ignacjańskich w Porszewicach, prowadzonych przez wspólnotę Odnowy w Duchu Świętym „Mocni w Duchu”. Dotyczyły one poznania, pokochania i naśladowania Jezusa. Był to niezwykły czas łaski udzielanej mi przez całe osiem dni. Mogę śmiało stwierdzić, że były to najlepsze rekolekcje, w jakich kiedykolwiek uczestniczyłam i jestem przekonana, że stało się tak za wstawiennictwem Matki Bożej.

Czytaj więcej
Świadectwo

Obudzić olbrzyma

Ilona 30 lat temu wraz z przyjaciółmi w pewnym miasteczku na południu Polski zakładała grupę Odnowy w Duchu Świętym. Zaangażowana w życie Kościoła, uległa w pewnym momencie pokusie: „Bóg mnie do niczego nie potrzebuje, On sobie beze mnie poradzi”. Odeszła od wspólnoty, próbowała sama dbać o swoje życie duchowe, z różnym skutkiem. Dzieci dorosły i opuściły dom, nie miała zbyt wiele pracy…

Czytaj więcej
Świadectwo

Uzdrowienie chorych...

Czas dzieciństwa spędziłam w szpitalu. Leczyłam się w wielu ośrodkach w Polsce. Jako dziecko alergiczne i astmatyczne często miałam ciężkie duszności. Najmniejszy katar kończył się w szpitalu pod tlenem. Bardzo przeżywałam widząc przez szpitalne okno dzieci, które szły do szkoły. Ja musiałam leżeć pod kroplówkami, brać całe serie zastrzyków i leków. Efektów kosztownego leczenia nie było widać. Wtedy to mama, która od kilku lat chodziła na piesze pielgrzymki do Częstochowy, postanowiła, że zabierze mnie ze sobą.

Czytaj więcej
Świadectwo

W niebezpieczeństwach pomyśl o Maryi

Chciałam podzielić się tym, jakie miejsce ma modlitwa różańcowa w moim życiu i tym, jak dobry wpływ ma ona na stan mojego ducha i ciała. Nawiążę w tym miejscu nawiązać do słów św. Bernarda: „W niebezpieczeństwach, trwogach, wątpliwościach pomyśl o Maryi, Jej wzywaj”, wzywaj imienia Maryi również, gdy przeżywasz radość, gdy się cieszysz. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Jak działa homeopatia?

Mam na imię Aneta i pochodzę, pewnie jak większość osób w naszym kraju, z rodziny katolickiej. Wiara w moim życiu odgrywała zawsze ogromną rolę. Od dziecka dużo się modliłam, śpiewałam w scholce parafialnej, należałam do Oazy Dzieci Bożych, byłam na pielgrzymce. Z lekcji religii wiedziałam, że nie wolno wywoływać duchów czy chodzić do wróżki, bo to może się źle skończyć. Na tym moja wiedza o zagrożeniach duchowych się kończyła. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Posłanie do najuboższych z ubogich

Kiedy byłam nastolatką, wybrałam się na pielgrzymkę pieszą do Częstochowy (10 dni z Torunia). Podczas niej pewnej nocy usłyszałam cichy głos w sercu: „Należysz do Mnie”. Powiedziałam wtedy: „Nie, Panie Boże, Ty się pomyliłeś, to nie mogę być ja. Na pewno nie ja. Jestem słaba, mam swoje plany”.

Czytaj więcej
Świadectwo

Przypatrzcie się powołaniu waszemu

Kilka miesięcy temu wróciłam z pracy za granicą do rodzinnego domu z wyraźnym odczuciem ulgi, że teraz to już wszystko będzie łatwiejsze. Zwiedziona jednak fałszywym wrażeniem „cieplarnianych” warunków zaczęłam zaniedbywać to, o co jeszcze tak niedawno walczyłam przebywając za granicą: rozważanie Pisma Świętego, adorację Najświętszego Sakramentu, codzienny rachunek sumienia.

Czytaj więcej
Świadectwo

Odpuszczam wszystkie twoje grzechy...

W swoim świadectwie chcę podzielić się tym, jak zły duch wykorzystał trudny okres w moim życiu. W takim czasie nasza czujność jest znacznie osłabiona, a dla ducha złego to dobra okazja, by zaatakować, zasiać zamęt, by wypróbować naszą wiarę w Jezusa.

Czytaj więcej
Świadectwo

Przeżyłam doświadczenie Pięćdziesiątnicy 

Pod koniec czerwca dowiedziałam się, że przyjeżdża do Polski ks. John Baptist Bashobora z Ugandy, który posługuje darem uzdrawiania. Było to dość zachęcające, żeby wziąć udział w rekolekcjach prowadzonych przez niego, ale, niestety, urlop, jaki mi przysługiwał, miałam zaplanowany na wyjazd do Medjugorie na Festiwal Młodych, a wcześniej wykorzystałam jeszcze tydzień na wyjazd ze znajomymi.

Czytaj więcej
Świadectwo

Uwierz, Ja jestem i kocham ciebie

Przez 35 lat, nie znając Boga i wiary, szedłem przez życie kłamiąc, kradnąc i zabijając siebie alkoholem, lekami, narkotykami. Ceniłem tylko te wartości, które znajdują się na topie współczesnego świata. Czyniłem zło i zło zbierałem; do końca zakłamany, nie widzący swoich grzechów, win i całej tej zgnilizny w sobie, uważałem, że wszyscy inni mnie krzywdzą, nie rozumieją i dlatego to zło mnie spotyka.

Czytaj więcej
Świadectwo

Lekcja ewangelizacji

Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas (2 Kor 4,7).

Świat obecnie potrzebuje świadków żywej wiary. Jeżeli uczeń Chrystusa chce dawać świadectwo, głosić innym Dobrą Nowinę o Jezusie, musi przestać liczyć na własne siły i zdać się całkowicie na Boga, Jemu zaufać. Największą przeszkodą w byciu apostołem jest nasza pycha, myślenie, że sami damy radę.

Czytaj więcej
świadectwo

Nic z sobą nie brali na drogę

Jezus przywołał do siebie Dwunastu (…) i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę (Mk 6,7-8)

Pan Bóg czasem wkłada w nasze serca naprawdę szalone marzenia. Kiedy tylko usłyszałam o pewnej akcji ewangelizacyjnej, wiedziałam, że muszę na nią pojechać.

Czytaj więcej
Świadectwo

Chrystus najwyższą wartością

Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę (Ps 23,1-3a). Słowa wspomnianego psalmu dobrze opisują to, czego doświadczyłam w ostatnim czasie, kiedy mogłam wyjechać do pracy do Szwajcarii. Nie planowałam tego wyjazdu, ale Bóg widząc, w jakiej byłam sytuacji, chciał, abym odpoczęła po trudnych doświadczeniach ze strony rodziny po śmierci ojca.

Czytaj więcej
Świadectwo

Bóg dał mi wolność i nadzieję

Na przełomie roku 2015/2016 byłam na I tygodniu rekolekcji ignacjańskich w Porszewicach koło Łodzi. Przed wyjazdem pojawiało się wiele przeciwności, aby tam nie pojechać: choroba dziecka, mój słaby stan zdrowia, zmęczenie, ale pomimo tego zaufałam Panu Bogu i wzięłam udział w rekolekcjach.

Czytaj więcej
Świadectwo

Pokochać słabość

W te wakacje po raz kolejny uczestniczyłam w rekolekcjach ignacjańskich, jakie organizuje łódzki Ośrodek Odnowy w Duchu Świętym. Zapisałam się na IV tydzień, który poświęcony jest Zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Bardzo cieszyłam się z faktu, że będę mogła je przeżyć, ale im bliżej było wyjazdu do Porszewic, tym więcej czarnych myśli pojawiało się w mojej głowie, tym bardziej problemy, z którymi na co dzień się borykałam, zaczynały mnie przytłaczać.

Czytaj więcej
Świadectwo

Błogosławiony czas sam na sam

Pojechałem na rekolekcje ignacjańskie, które były czasem spędzonym z Bogiem sam na sam. Bardzo ważną kwestią, jak mi się wydaje, był sposób, w jaki tam dotarłem. Wszystko zaczęło się dwa lata wcześniej.

Czytaj więcej
Świadectwo

Bóg jest źródłem męstwa

Na rekolekcje syntezy Ćwiczeń duchowych św. Ignacego jechałem bez entuzjazmu i specjalnych oczekiwań. Codzienność pełna trosk zrobiła swoje i moja nadzieja została ostatnio podkopana. Także życie duchowe przeobraziło się w szlachetne przyzwyczajenie i obowiązek, którym brakowało już jednak polotu i gorliwości.

Czytaj więcej
Świadectwo

Jezus mnie wybawił

Nie byłam szczęśliwa

Mam na imię Violetta, mam 33 lata. Urodziłam się w rodzinie katolickiej, miałam chrzest, komunię, bierzmowanie, znałam katechizm, ale mimo to byłam tak naprawdę pseudokatoliczką. W Boga wierzyłam po swojemu, tak naprawdę to nigdy Go nie znałam. Wyobrażałam sobie Boga jako starszego „jegomościa”, który siedzi w chmurach i nic nie robi.

Czytaj więcej
Świadectwo

Padłam na twarz przed Bogiem

Dom rodzinny, czyli korzenie  

Zacznę od tego, że byłam dzieckiem niechcianym, o czym skwapliwie mi przypominano przez całe życie. Rodzice byli zbyt młodzi, zagubieni, ciąża podobno wymusiła na nich ślub.

Czytaj więcej
świadectwo

Dzieło dla Boga czy dzieło Boga?

W tym świadectwie pragnę podzielić się swoim doświadczeniem kogoś początkującego na drodze ewangelizacji. Pierwsze chwile bycia we wspólnocie były trudnym dla mnie czasem. Byłam bardzo zamknięta na ludzi, więc odnalezienie się w grupie było dla mnie ogromną barierą. Ów strach przed ludźmi, przed odrzuceniem powodował, że nie potrafiłam zaangażować się w żadną grupę posługującą w ramach naszej wspólnoty. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Zapragnęłam głosić Chrystusa

Spotkałam Chrystusa 

Chciałabym to świadectwo w kilku słowach rozpocząć od chwili w moim życiu, w której pierwszy raz spotkałam Chrystusa. Miałam wtedy 15 lat, to było ponad 10 lat temu. Byłam taką nastolatką, która straciła już właściwie sens swojego życia. Nie wiedziałam, dlaczego żyję i po co.

Czytaj więcej
Świadectwo

Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity

Chcę podzielić się świadectwem tego, jak Pan Bóg zaprosił mnie do wspaniałej przygody w Duchu Świętym, jak wzywa do coraz głębszego „zakorzenienia się” w Nim, by przynosić owoce poprzez zaangażowanie w dziele ewangelizacji, poprzez podjęcie formacji i posługi w konkretnej wspólnocie, w której mnie postawił. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Odnajdzie życie ten, kto je straci

Przybądź, Duchu Święty, spuść z niebiosów wzięty światła Twego strumień – tą modlitwą siostra Elwira Petrozzi, jej współsiostra Aurelia i nauczycielka o imieniu Nives powitały dzień w zrujnowanym dworku w Saluzzo we Włoszech. Tak właśnie 25 lat temu rozpoczęła się historia wspólnoty Cenacolo, z której pomocy skorzystało już kilkanaście tysięcy osób.

Czytaj więcej
Świadectwo

Zarzuć sieci

Warsztaty posługi charyzmatycznej prowadzone  w Licheniu przez księdza Johna Bashoborę odbieram jako bezpośrednie przygotowanie do wyjścia do ludzi. Z miłości Ojca jestem Jego dzieckiem i uczestniczę w dziele zbawienia jako uczeń Jezusa. Świadomość tego powinna być dla mnie oczywista, ale najwyraźniej potrzebowałem tego tygodnia, aby Bóg odnowił i umocnił we mnie to, co stało się przed laty w trakcie chrztu i bierzmowania.

Czytaj więcej
Świadectwo

Najlepszy prezent

Chciałbym podzielić się tym, jak wielkich rzeczy dokonał we mnie Jezus, gdy zgodziłem się, by On zamieszkał w moim sercu. Zacznę od dnia, w którym poznałem prawdziwego przyjaciela, który pragnie, bym został zbawiony, bym był święty. Tego dnia, a było to cztery lata temu, gdy zaczynałem pierwszy rok studiów w Toruniu, zobaczyłem, jak Pan Jezus mnie ciągle szukał. Wtedy też nastał moment, kiedy zaczęło się w mym życiu dużo zmieniać. Nim trafiłem do Torunia, moje życie nie należało do najlepszych.

Czytaj więcej
Świadectwo

Abyście umieli zdać sprawę z nadziei, która jest w was

Wy, młodzi, jesteście nadzieją Kościoła (...). To przeświadczenie jest równocześnie wezwaniem i zobowiązaniem; jeszcze raz chodzi o to: "abyście umieli zdać sprawę z nadziei, która jest w was" - z tej nadziei, którą się z wami wiąże.

Jan Paweł II, List do młodych całego świata

Czytaj więcej
Świadectwo

Jezu, jakie pragnienia Twego Serca?

Godzina Święta stała się mi bliska, od kiedy przeczytałam fragment z Dzienniczka św. Faustyny: Odprawiłam adorację od godziny jedenastej do godziny dwunastej. Tę adorację odprawiłam za nawrócenie zatwardziałych grzeszników, a szczególnie za tych, którzy stracili nadzieję w miłosierdzie Boże. Rozważałam, jak wiele Bóg wycierpiał i jak wielką nam okazał miłość, a my nie wierzymy, że Bóg nas tak miłuje (…).

Czytaj więcej
Świadectwo

Być świadkiem Jezusa Zmartwychwstałego

W zeszłoroczne wakacje, gdy byłam w Częstochowie, podczas rozmowy z koleżanką zrodziło się w nas pragnienie, by wspólnie pojechać na Światowe Dni Młodzieży do Kolonii. Dzięki Opatrzności Bożej obie mogłyśmy się tam udać - ja pojechałam, bo cudem znalazły się pieniądze, a Monika dzięki temu, że ktoś inny zrezygnował w ostatniej chwili i mogła jechać w miejsce tej osoby. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Zobaczyłam, że jestem kochana przez Boga

Mam na imię Monika. Chciałabym podzielić się świadectwem z rekolekcji, które stały się dla mnie wspaniałym doświadczeniem Bożej miłości, rekolekcji, które poprowadził ks. John Bashobora na przełomie lutego i marca tego roku.

Czytaj więcej
Świadectwo

Doświadczyłam spotkania twarzą w twarz

Chciałabym się z wami podzielić najpiękniejszym momentem w moim życiu, kiedy doświadczyłam obecności Pana Jezusa. Najpierw jednak powiem coś o sobie i jak moje życie wyglądało wcześniej. Obecnie kończę II roku studiów w Toruniu. Wychowywałam się w małej wiosce. Pochodzę z rodziny na pozór normalnej. Na zewnątrz wszystko wyglądało dość standardowo: mama, tata, starsza siostra i ja. Wewnątrz jednak bywało różnie.

Czytaj więcej
Świadectwo

Wszystko jest w ręku Boga

On to wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał (2 Kor 1,10a)

Te słowa z Listu do Koryntian towarzyszyły mi w dniu, kiedy po czterech miesiącach opuszczałam z moją małą córeczką szpital. Dziś chcę oddać Bogu chwałę za cud jej życia.

Od początku ciąży towarzyszyła nam gorliwa modlitwa, zwłaszcza że poprzednie dziecko, naszego małego Maksymiliana, utraciliśmy w wyniku poronienia.

Czytaj więcej
Świadectwo

Te rekolekcje mnie odmieniły

Każde uczestnictwo w rekolekcjach wnosi do życia duchowego coś nowego. Nigdy nie wiadomo, jakie dary Pan przygotował, jakie słowo zakorzeni się w sercu, jakie wydarzenie wpłynie na naszą duszę. Podobnie było z rekolekcjami z Marią Vadią. Zacznę może od tego, że wspominano mi o niej wcześniej. Wskazywano mi jej konferencje jako warte przesłuchania. W odpowiedzi na moje różne krótkie świadectwa usłyszałam kilkukrotnie: „Posłuchaj Marii Vadii”. Próbowałam wysłuchać jej konferencji, ale to chyba nie był mój dzień, bo po 15 minutach stwierdziłam, że to nie dla mnie.

Czytaj więcej
Świadectwo

Bóg kocha mnie takiego, jakim jestem

Często zadawałem sobie pytanie: jak to jest z Bożą miłością? Czy jest to taka miłość, jaką możemy po ludzku pojąć, określić, nadać jej pewne znamiona naszej uczuciowości? Czy jest ona taką, na którą trzeba sobie zasłużyć? A może jest to typ miłości dla nas - ludzi - nieosiągalny w poznaniu, miłości, do której całe życie biegniemy, aby doświadczyć jej dopiero po śmierci i to pod warunkiem, że będzie nam to dane? 

Czytaj więcej
Świadectwo

Złożyłam w Panu całą nadzieję

Przyszedł w moim życiu taki czas, który był dla mnie szczególnie trudny. Przeżywałam wtedy stratę przyjaciół, choroby rodziców, doświadczałam kryzysu w życiu osobistym i wspólnotowym. Apogeum osiągnął kryzys osobistego powołania. Byłam już po trzydziestce i niespełnione pragnienie założenia własnej rodziny stawało się coraz bardziej nie do zniesienia. Czytałam wiele książek o osobistym powołaniu. Modliłam się bardzo dużo w tej intencji, jednakże mijały lata, a ja wciąż nie miałam męża. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Z lęku do wolności

Od początku mojego nawrócenia pojawiał się lęk – czasem większy, czasem mniejszy – przed podjęciem ewangelizacji. Należę do wspólnoty i włączam się w jej dzieła. Nie chodzi tu o lęk przed posługą we wspólnocie, ale poza nią. Pan Jezus jako dobry Pasterz zapraszał mnie do dawania świadectwa w codzienności: w pracy, na spacerze, wśród znajomych, w rodzinie. Starałam się pełnić wolę Bożą i odpowiadać na Jego wezwania, ale nie zawsze. 

Czytaj więcej
Świadectwo

Pan słyszy wołających o pomoc (Ps 34,18)

Jestem mężatką i matką czworga dzieci. Przez swoje świadectwo chciałabym oddać Jezusowi chwałę i cześć, bo czuję w sercu ogromną wdzięczność za łaski, jakimi Pan obdarzył mnie i moich bliskich. Kończył się rok 2005 , mieliśmy z mężem troje dzieci, oboje pracowaliśmy i żyliśmy w biegu – jak większość polskich rodzin – próbując pogodzić wychowanie dzieci z pracą. Pan Bóg był zawsze dla nas ważny, ale nie najważniejszy. W niedzielę i święta chodziliśmy razem do kościoła, ale brakowało w tym wszystkim głębi.

Czytaj więcej
Świadectwo

Ewangelizacja to powołanie dla każdego z nas

O ewangelizacji na ulicach Brazylii, mocy Słowa Bożego i o tym, że istnieją takie miejsca i tacy ludzie, do których tylko ty możesz dotrzeć –  opowiadają Ana Teresa, Angelika i Aneta, świeckie misjonarki ze wspólnoty Przymierze Miłosierdzia.

Czytaj więcej
Świadectwo

On jest Światłem!

Mam na imię Tomek i chciałbym się z wami dzisiaj podzielić radością tego, który był bardzo daleko od Pana Jezusa, a odnalazł się; był martwy duchowo, a ożył, kiedy spotkał się z Nim.

Moje życie wiary, jak zdecydowanej większości z was, rozpoczęło się typowo, przez chrzest, kiedy byłem małym dzieckiem, ale nie zdążyło się rozwinąć, bo nagle życie moich rodziców się rozpadło.Kiedy miałem 8 lat, przyszedł moment I Komunii świętej, bardzo ważny przecież w życiu duchowym, który chce się dobrze pamiętać i który wspaniale wspomina wielu świętych.

Czytaj więcej
Świadectwo

Mieliśmy więcej łaski niż rozumu

Dziękuję Ci, Maryjo, za Twoją nieustanną opiekę i troskę nad moją rodziną! Chcę tym świadectwie opisać jedno z takich zdarzeń, w których doświadczyliśmy w sposób namacalny opieki i orędownictwa Matki Bożej.

Podczas tegorocznych wakacji wybraliśmy się z dwójką małych dzieci w podróż w rodzinne strony. Tego dnia mieliśmy do pokonania kilkaset kilometrów, a pogoda była sprzyjająca wyjazdowi. Jak zawsze u początku podróży powierzyliśmy się opiece Maryi i w trakcie jazdy odmawialiśmy wspólnie różaniec.

Czytaj więcej
Świadectwo

Wakacje z Jezusem

Dobiegający już końca rok był dla mnie czasem szczególnym, bo obfitującym w wyjazdy na różne rekolekcje. Odbyłam pierwszy i drugi tydzień rekolekcji ignacjańskich w Wolborzu, rekolekcje „Tajemnica Krzyża” w Kaliszu i w końcu rekolekcje karmelitańskie w Legnicy. Do Legnicy pojechałam tydzień po zakończeniu drugiego tygodnia ćwiczeń duchownych św. Ignacego z Loyoli, które odbywają się w całkowitym milczeniu. Pan wówczas utwierdził mnie w przekonaniu, że jestem powołana do wyłącznej służby Bożej i do życia według rad ewangelicznych. Tydzień spędzony w tej pustyni był jednak zbyt krótki, toteż z niecierpliwością oczekiwałam dnia wyjazdu do Legnicy.

Czytaj więcej
Świadectwo

Od najsłabszej strony

Nieprzyjaciel zachowuje się także jak wódz na wojnie, gdy chce jakiś gród zwyciężyć i złupić. Wódz bowiem lub dowódca wojskowy, rozbiwszy obóz i zbadawszy siły i środki obronne jakiegoś zamku, atakuje go od strony najsłabszej. Podobnie nieprzyjaciel natury ludzkiej krąży i bada ze wszech stron wszystkie nasze cnoty teologiczne, kardynalne i moralne, a w miejscu, gdzie znajdzie naszą największą słabość i brak zaopatrzenia ku zbawieniu wiecznemu, tam właśnie nas atakuje i stara się nas zdobyć.
(św. Ignacy z Loyoli, Ćwiczenia duchowne)

Czytaj więcej