Niezwykłe życie Małej Arabki

Ziemia palestyńska, Abellin. Rok 1853. W ogrodzie swego wujka bawi się mała dziewczynka. Niedawno otrzymała prezent - klatkę z ptaszkami i teraz chce je wykąpać. Niestety, ptaszki są martwe. Z wielkim smutkiem zakopuje je w ziemi. I nagle, w głębi serca słyszy bardzo wyraźny głos: „Tak, wszystko przemija! Lecz jeśli oddasz Mi swe serce, Ja pozostanę z tobą na zawsze”. Tego głosu dziewczynka nie zapomni nigdy. Tak zaczyna się historia świętości Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. To pierwszy dialog jej serca z Bogiem, który zakrywa te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawia prostaczkom (Mt 11,25). 

Miriam przychodzi na świat w rodzinie pochodzenia libańsko-damasceńskiego, obrządku grecko-melchicko-katolickiego. Jej rodzice pochodzą z dwóch wiosek palestyńskich zamieszkiwanych przez Arabów i druzów, chrześcijan i muzułmanów. Ta rodzina chrześcijańska jest doświadczana w szczególnie tragiczny sposób: dwanaścioro kolejnych dzieci, chłopców, umiera w kołysce. Rodzice Miriam, choć bardzo cierpią, jednak nigdy nie poddają się rozpaczy. Idą pieszo 170 km do Betlejem, aby prosić Matkę Bożą o córkę. Przyrzekają również, że jeśli zostaną wysłuchani, to dadzą córce na imię Maria. I zostają wysłuchani - w małej wiosce Abellin, w wigilię Trzech Króli, 5 stycznia 1846 roku rodzi się dziewczynka. Dziesięć dni później zostaje ochrzczona i zgodnie z obrządkiem wschodnim otrzymuje także sakrament bierzmowania. Dwa lata później przychodzi na świat jej jedyny brat. Ale w kilka dni po jego narodzinach Bóg odwołuje do wieczności oboje rodziców. Ojciec w ostatnich swych słowach zawierza dziewczynkę Świętemu Józefowi prosząc, by był dla niej ojcem tak, jak Maryja jest jej matką. 

Miłować Boga nade wszystko 

Miriam zamieszka odtąd u swego zamożnego wujka. Nigdy nie pójdzie do szkoły ani nie nauczy się czytać i pisać, gdyż w Palestynie dziewczynki uczą się jedynie prac domowych, będących przygotowaniem do małżeństwa, zawieranego w wieku 12 lat. Jest dzieckiem cichym, zamyślonym, poszukującym samotności, aby móc częściej rozmyślać o Bogu. Gdy jej opiekunowie dbają o piękne stroje, ona nie wykazuje żadnego nimi zainteresowania. Słucha natomiast bardzo uważnie krewnego, który jest biskupem i ze łzami w oczach opowiada o Bogu, którego należy miłować nade wszystko, a pogardzać rzeczami tego świata. Na cześć Matki Bożej już od piątego roku życia dziewczynka pości każdej soboty, sprytnie to ukrywając przed innymi. Zbiera kwiaty, by uczcić obraz Matki Niebieskiej. Już od siódmego roku życia przystępuje w każdą sobotę do spowiedzi świętej i rośnie w niej ogromne pragnienie przyjmowania Jezusa w Komunii Świętej (co w tamtych czasach mogło nastąpić dopiero w wieku 12 lat). Prosi wielokrotnie spowiednika o Ciało Chrystusa. Ten ulega prośbie i Miriam, okryta welonem zasłaniającym jej młody wiek, przyjmuje po raz pierwszy Ciało i Krew Chrystusa. Przysięgnie potem, że widziała wtedy Jezusa ofiarowującego się jej pod postacią maleńkiego Dzieciątka. W dyskrecji przyjmuje Chrystusa do 12-go roku życia, a potem - już oficjalnie - tak często, jak to tylko możliwe. 

Będzie miała tylko jednego Oblubieńca 

Kiedy zbliża się do swego trzynastego roku życia, ciotka przygotowuje ją do małżeństwa. Zgodnie ze wschodnim zwyczajem rodzice, w trosce o jej przyszłość, obiecali jej rękę krewnemu mieszkającemu w Kairze. Miriam jednak podejmuje decyzję życia: będzie miała tylko jednego Oblubieńca, tego, którego głos usłyszała w sercu - Jezusa. Modli się przed ikoną Najświętszej Maryi Panny i słyszy ciche słowa: „Miriam, jestem z tobą, idź, gdzie cię poprowadzę, Ja cię wspomogę”. Obcina długie, czarne warkocze na znak pragnienia zachowania dziewictwa. Ogarnięty gniewem wuj wypiera się przygarniętego dziecka i skazuje na rolę niewolnicy w swym domostwie. Miriam schodzi na pierwsze szczeble upokorzenia. Jest opuszczona przez wszystkich, nawet przez swego spowiednika, który odmawia jej rozgrzeszenia i zabrania przystępowania do komunii świętej. 

Męczeństwo za wiarę 

Wtedy dochodzi do zdarzenia, które zaważy na całym jej dalszym życiu. Znajomy muzułmanin nakłania ją do zmiany wiary. Kiedy Miriam z całą stanowczością wyznaje swą wierność Kościołowi katolickiemu, wówczas wściekłość mężczyzny przeradza się w furię nienawiści: wyciąga nóż i podrzyna jej gardło. Zalane krwią ciało porzuca w ciemnej uliczce - ma to miejsce w nocy z 7 na 8 września, a więc w dniu narodzin Matki Najświętszej. 

Gdy pod nakazem posłuszeństwa Miriam wspominać będzie tę straszliwą noc, przyzna, że naprawdę była martwa. Znalazła się w niebie, widziała Matkę Najświętszą, Chrystusa, aniołów, świętych i swych rodziców. Usłyszała, że księga jej życia nie została jeszcze zapisana. Gdy zniknęła jej wizja, Miriam spostrzegła, że znajduje się w grocie i że opiekuje się nią zakonnica odziana w błękitne szaty. Ta wyjaśniła, że przyniosła ją tutaj z ulicy i zaszyła jej przecięte gardło. W ostatnich dniach pobytu w grocie tajemnicza opiekunka zarysowuje przed Miriam przyszłość, podając kolejne etapy jej życia. Kim była owa opiekunka? Wobec swego kierownika duchowego Miriam powie później, że to sama Maryja zaopiekowała się nią po męczeństwie. 

Po tym wydarzeniu pozostaną na ciele Miriam niepodważalne ślady: zabliźniona rana na gardle, potwierdzona wielokrotnie przez lekarzy, mierząca 10 cm długości i 1 cm szerokości oraz trwałe uszkodzenie głosu. Jeden ze sławnych wówczas lekarzy wyzna, że „choć jest ateistą, to Bóg musi istnieć, bowiem Miriam nie mogła przeżyć w żaden naturalny sposób”. 

Pośród ubogich 

Dalsze życie Miriam stanie się wypełnieniem słów Maryi. W ciągu siedmiu lat poprzedzających wstąpienie do zakonu pracuje jako służąca w kilku domach. Żyje w wielkiej ascezie i oddaje swoje zarobki biednym. Opuszcza zamożne rodziny i idzie służyć innym, których choroba doprowadziła do nędzy. W tym czasie odbywa też kilka pielgrzymek do Jerozolimy. Podczas jednej z nich składa przy Grobie Pańskim dozgonny ślub czystości. Towarzyszy jej w tym wydarzeniu „duchowy brat” - anioł posłany przez Boga. 

Niezwykłe interwencje z Nieba mają miejsce także wtedy, gdy Miriam traci na czterdzieści dni wzrok i gdy po upadku na taras ma połamane kości, a lekarze nie potrafią jej pomóc. Matka Boża wysłuchuje próśb Swego dziecka, a świadkowie cudów uzdrowienia klękają w pokorze, by oddać cześć Bogu i Jego Matce. 

Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego 

Kiedy Miriam ma osiemnaście lat, wyrusza do Francji. Tam wstępuje do Zgromadzenia Sióstr św. Józefa od Objawienia. Odtąd nazywana będzie przyjaźnie „Małą Arabką”, „Miriam Arabką”. Tu zawsze jest pierwsza do pracy, rezerwuje dla siebie te najbardziej trudne i niewdzięczne zajęcia. Przeżywa częste ekstazy, a każdego tygodnia od środy wieczorem do piątku rano cierpi z Chrystusem, co objawia się na zewnątrz stygmatami. Kierując się dobrem tej wybranej duszy, przełożeni przenoszą Miriam do Karmelu w Pau. Odtąd stanie się ona córką wielkiej Świętej Teresy i otrzyma imię Siostry Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. 

Imię Maryi przypomina jej, że przyszła na świat wymodlona u Matki Bożej w Betlejem i że to Jej właśnie wielokrotnie zawdzięcza życie. Jezus Ukrzyżowany! - to imię Zbawiciela w szczególny sposób, za sprawą Ducha Świętego, objawi się w życiu Miriam przez uczestniczenie w Męce Chrystusa. 

Niezwykłe dary Ducha Świętego 

Duch Święty złoży w pokornej Małej Arabce dary niezwykłe. Arcybiskup Lyonu, kardynał Sevin powie: „Bóg umieścił wśród nas tak niezwykłą duszę, by przeciwstawić naszemu zlaicyzowanemu światu życie prawdziwie nadprzyrodzone, o jakim nie słyszały nawet pustynie”. 

Do tych darów należą niewątpliwie ekstazy. Mają one miejsce w pralni, w ogrodzie, w kościele, w czasie składania ślubów zakonnych w Karmelu w Mangalore. Podczas jednej z nich matka przełożona słyszy słowa: „Świat śpi, a Bóg nieskończonej dobroci i godzien wszelkiej chwały jest zapomniany przez wszystkich! Patrz! Cała natura, niebo i ziemia uwielbiają Boga, a człowiek, który poznał wielkie dzieła Boże i winien Go uwielbiać, śpi! Chodźmy, rozbudźmy świat!”. Siostra Maria opiera się, jak może, stanom ekstatycznym, a po powrocie do rzeczywistości niczego nie pamięta. Wspomnienie pojawia się jedynie w przypadku nakazu przełożonych, odwołujących się do świętego posłuszeństwa. 

Kolejny niezwykły dar to lewitacje - a więc zdolność do uniesienia się w powietrzu. Siostry udokumentowały sytuacje, gdy siostra Maria wznosiła się na wierzchołek drzewa niejako po gałęziach i tam wychwalała Boga. Na pytanie matki przełożonej, jakim sposobem wznosi się ona tak wysoko, odpowiedziała: „To Baranek wyciąga do mnie ręce”. 

Siostra Maria przeżywać też będzie objawienia. Ujrzy św. Józefa, św. Teresę, św. Jana od Krzyża, proroka Eliasza, św. Jana Vianneya. Całe jej życie utkane będzie objawieniami aniołów, Matki Najświętszej i przede wszystkim samego Chrystusa. 

Z jej ust padnie wiele słów proroctwa co do losów poszczególnych osób, a także klasztorów karmelitańskich w Mangalore, Betlejem i Nazarecie. Wielokrotnie przekazuje do Ojca Świętego do Rzymu ważne informacje na temat Kościoła Świętego. 

Siostra Maria ma też dar bilokacji oraz niezwykłą znajomość dusz i dar oglądania rzeczy oddalonych na znaczną odległość. To pozwala jej łączyć się w modlitwie z ofiarami plagi głodu w Indiach czy też cierpieć z mordowanymi w Chinach chrześcijanami. Biorąc pod uwagę fakt, że siostra Maria nigdy zbyt dobrze nie rozwinęła umiejętności czytania i pisania, trzeba uznać dar poetycki za prawdziwy charyzmat. 

Pragnienie cierpienia z Chrystusem 

Miłość Miriam do Boga najgłębiej wyraża się w pragnieniu cierpienia z Nim, jeśli to tylko jest Jego wolą. I Bóg „naznacza” Swą oblubienicę stygmatami, które z każdym rokiem sprawiają większy ból i są dłuższe. Siostra Maria od Jezusa Ukrzyżowanego otrzymuje też charyzmat przebicia serca. Będzie ono krwawiło, dając doświadczenie i męki, i słodyczy, upojenia i cierpienia. Wypływającą krew z rany siostra potajemnie wyciera bandażami (niektóre z nich do dziś są przechowywane jako cenne relikwie w Karmelu w Betlejem). W dniu śmierci jej serce, w obecności wielu znakomitych świadków, zostało wyjęte. Zauważono wówczas ślad zabliźnionej rany, która według opinii lekarzy nie mogła być spowodowana chorobą. 

Bóg dopuści też w życiu siostry Marii doświadczenia piekła, włącznie z opętaniem. W czasie tych nieopisanych cierpień siostra Maria jednoczy się z Jezusem na drodze Kalwarii. Wspomagana przez kapłanów, którzy znają tajemnicę Bożego działania w jej duszy, odpiera ataki szatańskie: „Kusisz mnie przeciw wierze? Bóg jest ze mną i niczego się nie lękam. Kusisz, że nie ma Boga? Idę do ogrodu patrzeć na wszelkie stworzenie; widzę, jak małe drzewa stają się wielkimi i to powiększa mą wiarę. Kusisz mnie przeciw Kościołowi Świętemu? Schodzę ponownie do ogrodu; biorę owoc i otwieram go; w owocu znajduję ziarno; idę do kościoła i tam w tabernakulum znajduję Eucharystię. Kusisz mnie przeciw spowiedzi świętej? W konfesjonale nie widzę człowieka, spowiadam się Jezusowi”. 

Po tym okresie prób i cierpienia Bóg daje Miriam charyzmat opanowania anielskiego. W tym czasie przemawia przez siostrę anioł, udzielając siostrom wspaniałych porad i wskazówek. 

Owoce życia 

O autentyczności obdarowania charyzmatycznego świadczą owoce. W życiu siostry Marii od Jezusa Ukrzyżowanego takimi potężnymi owocami są dwa założone przez nią domy zakonne - Karmel w Indiach w Mangalore oraz Karmel w Betlejem. Bóg daje jej współpracowników, ofiarodawców, objawia przez siostrę szczegółowo plany domów. Jednak siostra nie szczędzi też sił fizycznych. Zresztą podczas prac przy budowie w Betlejem doznaje urazu, który bezpośrednio poprzedzi jej śmierć. 

Jak wszystko w życiu świętych, tak i umieranie nie jest dziełem przypadku. Siostra Maria, zgodnie z tym, co zostało jej objawione, odchodzi do Pana w 33 roku życia. Obecne przy niej siostry sugerują modlitwę: „Mój Jezu, miłosierdzia!”. Na to błogosławiona odpowiada: ”Tak! Tak, miłosierdzia!”. Całuje podany krzyż i oddaje swą piękną duszę Bogu. 

Bóg żyje! Bóg jest Miłością! 

Jakie przesłanie dla współczesnego świata pozostawiła siostra Maria? Po pierwsze: istnieje rzeczywistość nadprzyrodzona. Bóg żyje! Bóg jest Miłością! Po drugie: Bóg przenika wszystko Swoją Miłością, a możemy to dostrzec wtedy, gdy staniemy się mali jak dzieci. Po trzecie: Duch Święty działa nieustannie w Kościele. To On składa w nas dary dla wspólnego dobra. Siostra Maria, jako córka Palestyny, jest też opiekunką dla wiernych tej ziemi i przykładem całkowitego poddania się woli Bożej oraz przywiązania do Ojca Świętego. 

Niech Duch Święty przeniknie nasze serca, abyśmy poznali, czym jest nadzieja naszego powołania, czym bogactwo jego łaski. Módlmy się do Niego słowami siostry Marii: 

Duchu Święty, natchnij mnie. 

Miłości Boża, pochłoń mnie. 

Na właściwą drogę zaprowadź mnie. 

Maryjo, Matko, spojrzyj na mnie. 

Z Jezusem błogosław mnie. 

Od wszelkiego złego, 

Od wszelkiego złudzenia, 

Od wszelkiego niebezpieczeństwa 

Zachowaj mnie. Amen. 

 

Julita Raczyńska 

Na podstawie książki Amedee Brunot SCJ, Miriam. Mała Arabka

Artykuł z "Posłania" 5/2008

Fot. http://ocarm.org/it/