Mieć gorące serce

Czy trudno jest kochać Miłość? Czy nie powinno być dla nas największym nieszczęściem – jak pisał św. Augustyn – nie kochać Boga?

Dziwić może fakt, że Bóg, który jest źródłem wszelkiego dobra, piękna, prawdy i życia, to, co powinno być czynem naturalnym – miłowanie Go – podniósł do rangi najważniejszego przykazania. To dlatego, że człowiek po grzechu utracił swoją pierwotną, niewinną kondycję, która w sposób naturalny odnosiła go we wszystkim do Boga.

Człowiek ma nadany przez Boga obowiązek kochania Go. Nakaz ten jest „brzemieniem słodkim”, a w gruncie rzeczy przywilejem, bo oznacza zdumiewającą relację nędznego stworzenia z Wszechmogącym Stwórcą. Bóg jest miłością i, jak powiedział św. siostrze Faustynie, zasypuje tę przepaść Swoim miłosierdziem. Kochać Boga jest łatwo, ponieważ przez chrzest została nam udzielona łaska, a wraz z nią nadprzyrodzona miłość. Co więcej, Bóg przywraca nam ją każdorazowo, kiedy przychodzimy po przebaczenie. On nikogo nie pozbawia Swojej miłości, jeżeli Go nie kochamy, to tylko z własnej winy!

Bóg kocha człowieka w sposób nieprawdopodobny. Pieczęcią tej miłości jest Jezus Ukrzyżowany. A jaka ma być miłość człowieka do Boga? Bezkonkurencyjna, to jest wyznaczająca wszystkiemu niższe miejsce i stała, bo absolutnie wszystko zawdzięczamy dobroci Boga. Zarówno powody naturalne, jak i nadprzyrodzone popychają do miłości Boga, dlatego odmawiając Mu czci, błądzimy, zaś stawiając Go na równi z czymkolwiek innym, dopuszczamy się niesprawiedliwości. Brak miłości Boga ma swoje konsekwencje w teraźniejszości i będzie miał w wieczności – czyni nas nieszczęśliwymi, „wykolejonymi” przez grzech.

Przykazanie miłości Boga obejmuje całego człowieka; myślą ma on poznawać swojego Zbawcę i Pana, zajmować się Jego sprawami, żyć „po Jego myśli” pośród świata i swoich codziennych obowiązków. Serce kochające Boga stawia Go na należnym Mu, pierwszym miejscu, kochając wszystko inne ze względu na Niego. Miłość serca uzdalnia do praktykowania modlitwy nieustannej, polegającej na ciągłym powierzaniu się Bogu, zasłuchaniu w Jego głos i ufnym podejmowaniu Jego woli. Miłość Boga z całej duszy oznacza gotowość do wyrzeczeń i poświęcenia wszystkiego, tak aby w niczym nie uchybić przykazaniu miłości. Ona ma górować nad wszelkimi przywiązaniami, nad wszelkim ludzkim względem czy bojaźnią, tak byśmy doszli do praktycznego przekonania, że wszystko zyskuje ten, kto się dla Boga wszystkiego wyrzeka (Nicolas Grou SJ, Przewodnik życia duchowego). Natomiast kochać Boga ze wszystkich sił znaczy w niczym tej miłości nie ograniczać, bo miarą miłości Boga jest miłość bez miary! Wszystkie praktyki modlitewne czy pokutne winny znaleźć swój właściwy sens i cel we wzroście naszej miłości do Boga.

Oznakami miłości Bożej w nas są m.in.:

• obawa, że nie dość kochamy Boga i pragnienie, by kochać Go bardziej;

• skutki, jakie w nas sprawia, a które wyrażają się w dobrych czynach, takich jak: bezinteresowna służba, cierpliwe znoszenie utrapień i przeciwności, wytrwałość w pokusie, duchowej oschłości;

• zaprzestanie myślenia o sobie, badania swojego usposobienia względem Boga, mierzenia poziomu miłości do Niego, zupełne zdanie się na Boga;

• wyrzeczenie się siebie, swojej woli, polegania tylko na swoim rozumie.  

Tomasz Kalniuk

Konferencja z "Posłania" 3/2014