Dobry Ojciec

Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą (Łk 11,9-13).

Moc wytrwałej modlitwy

Znamy dobrze wymowę tych słów, którymi Jezus wzywa nas do wytrwałej modlitwy: Szukajcie, a znajdziecie. Podjęcie poszukiwań to kierunek od siebie, to zwrócenie się ku tej rzeczywistości, która nas przerasta, a jednocześnie pociąga. Dla wielu jest to punkt wyjścia do spotkania z Bogiem żywym, miłującym. Trzeba podjąć trud szukania czegoś więcej, bo to zmusza nas do przekroczenia granic własnego egocentryzmu. Gdy szczerze szukamy, nie zostaniemy zawiedzeni – prędzej czy później spotkamy się z Tym, który Sam nas szuka. Doświadczenie Bożej miłości to nic innego, jak spotkanie dwóch pragnień, to zwieńczenie – czasem długich – poszukiwań prawdy.

Proście, a będzie wam dane. Czasem nie wiemy, czego nam potrzeba, ale możemy prosić, aby Bóg dał nam to, co dla nas najlepsze. Prosimy o rozmaite dary: o zdrowie, o pomyślność w nauce, w pracy, o dobry wybór małżonka, o różne rzeczy materialne. Czy prosimy jednak o to, co służy naszemu zbawieniu?

Kołaczcie, a otworzą wam. Niekiedy wydaje nam się, że Bóg nas nie słyszy. Dobijamy się do Niego, wołając o ratunek w sprawach dla nas ważnych, kiedy czujemy się bezsilni czy zagrożeni. Jezus zapewnia nas, że żadna prośba nie zostaje nie wysłuchana. Bóg słyszy nasze wołanie, widzi nasze wysiłki i zawsze udziela nam Swojej łaski.

Odkryć prawdziwe Oblicze Ojca

Jezus zna ludzkie serca, wie, że kryje się w nich nieufność wobec Jego Ojca. Pozostała w nas, wsączona przez szatana w Ogrodzie Eden, podejrzliwość, że Bóg może nie chcieć dać nam czegoś. I jeszcze ta pokusa rozstrzygania samemu, co jest dla nas dobre, a co złe. Dlatego Jezus pokazuje nam przykłady bliskie z życia, żebyśmy odkryli prawdziwe Oblicze Ojca. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jest dla nas oczywiste, że rodzice dają swoim dzieciom to, co najlepsze, że mogą sobie czegoś odmówić, aby dać swemu potomstwu coś, co zapewni mu lepszy byt, niż sami mieli. Takie mamy doświadczenia z codziennego życia. Jeśli ktoś postępuje inaczej, postrzegany jest jako wyrodny ojciec czy matka. Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom… Czyż to nie jest wymowny wyrzut dla nas, jak postrzegamy Dobrego Ojca? Taka jest prawda o nas – jesteśmy grzeszni, jesteśmy źli, ale mimo to potrafimy kochać swoje dzieci i troszczyć się o nie. Czy zatem myślimy, że Bóg, który jest samym Dobrem, jest gorszy od naszych własnych ojców czy matek?

Odpowiedź Ojca

Bóg, który jest naszym Stwórcą, naszym Ojcem zawsze daje nam dobre dary. Nie jest głuchy na nasze prośby. Tylko On wie, czego nam naprawdę potrzeba. Daje to, co służy naszemu zbawieniu. Często jednak rozmijamy się z Nim w naszych oczekiwaniach. Prosimy o tak mało – o rzeczy bardzo przyziemne, ważne w wymiarze ziemskiego życia, często nie pamiętając o tym, co dalej – co czeka nas po śmierci. Bóg wysłuchuje naszych modlitw i obdarza nas łaską. Niestety, wielu nie pojmuje, czym jest Jego łaska. O ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą. Cóż za zaskakująca odpowiedź Jezusa dla tych, którzy wątpią w dobroć Ojca. Rzeczywiście, Bóg daje nam więcej, niż o to prosimy… Daje nam Siebie. Dar Ducha Świętego, który jest więzią miłości łączącej Ojca z Synem, który wprowadza nas w komunię życia Trójcy Przenajświętszej jest doprawdy największym darem, jaki może człowiek otrzymać.

Największy Dar

Czy prosimy o ten dar, czy szukamy go, czy pragniemy go ze wszystkich sił? Mówi się, że Duch Święty jest najmniej znaną Osobą Trójcy Świętej. A przecież On jest tym, który prowadzi nas do całej prawdy, który daje nam zrozumienie nauki Chrystusa, który uzdalnia nas do bycia Jego uczniami. To największy dar, jaki Jezus obiecał przed Swoim odejściem: Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna (J 14,16-17). A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (J 14,26). Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (J 16,13). Jeśli zatem Jezus mówi, że Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą, to znaczy, że nie ma większego daru nad ten. Nie ma lepszej odpowiedzi na nasze modlitwy. Prośmy o dar Ducha Świętego, abyśmy z Jego pomocą dobrze wykorzystali dany nam czas i osiągnęli życie wieczne.

Dagmara Krzyżanowska

Konferencja z "Posłania" 4/2013