I bądźcie wdzięczni!

Słowo Boże wzywa nas: W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie  Chrystusie względem was (1 Tes 5,18). Często jednak doświadczamy, jak trudno jest zachować postawę wdzięczności wobec Boga.

Różnorodne trudne doświadczenia, a nawet zwykła codzienność niekiedy tak nas przygniatają, że nasze serce staje się ociężałe, pełne pretensji, szemrania, niezadowolenia. Łatwo niekiedy dajemy odebrać sobie prawdziwą radość i pokój. Mamy jednak pomimo to trwać w dziękczynieniu w każdym, nie tylko radosnym, łatwym i przyjemnym doświadczeniu, gdyż: Każda radość i każdy trud, każde wydarzenie i każda potrzeba mogą być przedmiotem dziękczynienia, które – uczestnicząc w dziękczynieniu Chrystusa – powinno wypełniać całe życie: „W każdym położeniu dziękujcie” (1 Tes 5,18) (KKK 2648).

Święty Ignacy Loyola wyraźnie podkreśla znaczenie postawy wdzięczności: Wśród wszelkich wyobrażalnych niegodziwości i grzechów niewdzięczność należy  do najbardziej obrzydliwych rzeczy wobec naszego Stwórcy i Boga, i wobec stworzeń, które uczynił On dla swojej Boskiej i wiecznej chwały; jest ona zapoznaniem otrzymanych dóbr, łask i darów; przyczyną, początkiem i źródłem wszelkiego zła i grzechów, dlatego zachęca, aby codzienny ignacjański rachunek sumienia rozpoczynać  właśnie od dziękczynienia Bogu za otrzymane łaski, by dostrzegać Jego łaskawość nad nami.

Co może przeszkadzać nam trwać w dziękczynieniu? W ludzkim życiu istnieją przede wszystkim trzej „zabójcy wdzięczności”. Pierwszym jest duma, która wierzy, że wszystko musi sama zrobić i być „sobą” tylko wtedy, kiedy sama wszystkiemu podoła i wszystko jedynie sobie zawdzięcza. Drugim jest łatwość, z jaką wszystko się przyjmuje; nie uświadamia się już sobie, że zdrowie, udane przedsięwzięcie, wspaniała pogoda itd. są darami. Trzecim „zabójcą wdzięczności” jest  fałszywe myślenie wymaganiami, które sądzi, że do wszystkiego ma prawo, i wymaga tego, co może być jedynie darowane (Willi Lambert, Słownik duchowości ignacjańskiej).

Dziękując Bogu w codziennym rachunku sumienia  czy w aktach strzelistych w ciągu dnia, pokonujemy pokusę niewdzięczności. Wdzięczność pomaga nam także w duchowej walce w obliczu przeciwności i utrapień: Wielką pociechą w utrapieniu jest wspomnienie dobrodziejstw, jakie otrzymaliśmy od Stwórcy. Nie załamie się człowiek na skutek cierpień, skoro na czas umocni go wspomnienie doznanych dobrodziejstw (św. Grzegorz Wielki). Postawa wdzięczności wobec Boga uczy, że sami z siebie nic uczynić nie możemy. Pomaga nam w walce z egocentryzmem, odrywa wzrok od nas samych i tylko swoich potrzeb i spraw, a kieruje go na Boga, który jest Dawcą naszego życia i każdego dobra, jakiego doświadczamy. Możemy więc za psalmistą wołać każdego dnia do Boga: Jesteś moim Bogiem, chcę Ci dziękować: Boże mój, chcę Ciebie wywyższać. Wysławiajcie Pana, bo dobry; bo łaska Jego na wieki (Ps 118,28-29).  

Katarzyna Ciesielska  

Artykuł z "Posłania" 5/2013