Twoje życie jest misją!

Kościół jest misyjny z samej swej natury – głosi Dekret o działalności misyjnej Kościoła Ad Gentes  (DM 2). Logiczną konsekwencją tego jest fakt, że naturą każdego chrześcijanina jest bycie misjonarzem. To wynika i z formalnego nakazu Pana, i z działania Jego  łaski w sercu wierzącego: Nowość życia w Chrystusie  jest Dobrą Nowiną dla człowieka wszech czasów: do niej wszyscy ludzie zostali powołani i przeznaczeni. (…)

Kościół, a w nim każdy chrześcijanin, nie może ukrywać  ani zachowywać dla siebie tej nowości i tego bogactwa, otrzymanych z Bożej dobroci, by przekazywać je wszystkim ludziom (Redemptoris Missio, 11).  

Czas, w którym żyjemy, jest okresem misji. Zanim  bowiem Pan przyjdzie, Ewangelia powinna być głoszona wszystkim narodom (DM 9). Pan może przyjść  zaraz. Jeśli w to nie wierzę, moje chrześcijaństwo  jest niepełne, leniwe. Nic nie upoważnia mnie do  zwłoki. Teorię już zdałem w wystarczającym stopniu. Potwierdził to Kościół, udzielając mi sakramentu bierzmowania. A doświadczenia nie zdobędę, nie praktykując świadczenia. Chrześcijaństwo to nie jest  sprawa na jutro, ale to życie na „dziś”. Moje życie ma  być podporządkowane głoszeniu Ewangelii. Przesłanie  Soboru Watykańskiego II nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości. Konstytucja dogmatyczna o  Kościele Lumen gentium przestrzega przed brakiem  osobistego zaangażowania. Jego skutkiem będzie surowy sąd, łącznie z możliwością utraty zbawienia (LG 14).  

Nie mogę czekać. Muszę iść i głosić Chrystusa teraz. Jezus jest już w drodze! Kogo we mnie zobaczy, gdy  przyjdzie? Powinienem być Jego cieniem. Słowa i czyny Mistrza mają być moimi własnymi. A czy są? Czy jak On głoszę Dobrą Nowinę o Królestwie? Sam Pan przez Sobór święty zaprasza ponownie wszystkich świeckich, by z każdym dniem coraz ściślej się z Nim jednoczyli, a uważając Jego sprawę za swoją własną (por. Flp 2,5), zespalali się w Jego zbawczym posłannictwie; wysyła On ich znowu do każdego miasta i miejscowości, skąd sam ma przyjść (por. Łk 10,1); wzywa, by poprzez  różne formy i metody jednego apostolstwa Kościoła, które trzeba ustawicznie dostosowywać do nowych  potrzeb czasu, okazali się Jego współpracownikami,  wyróżniającymi się zawsze w pracy Pańskiej (Dekret o apostolstwie świeckich Apostolicam actuositatem 33).  

Przedkładanie czegokolwiek innego nad ewangelizację  czyni z nas sługi złe i leniwe. Powinniśmy opuścić nasze prowincjonalne chrześcijaństwo, z którym się zżyliśmy i w którym też gnuśniejemy. Papież Franciszek apeluje, aby bez lęku udać się z  Ewangelią do wszystkich, także na egzystencjalne  peryferia. Świat potrzebuje Jezusa zawsze jednakowo  mocno. Chodzi o życie wieczne wielu braci, którym  powinienem dać Chrystusa. Bóg zechciał zbawić świat przez głupstwo kerygmatu - przypomina Kiko Argüello. Kerygmat nie jest kazaniem, nie jest medytacją. Czym  jest kerygmat? Jest przepowiadaniem nowiny, która się realizuje za każdym razem, kiedy jest proklamowana. A co się realizuje? Zbawienie (Kiko Argüello, Kerygmat. Z ubogimi w barakach).    

Tomasz Kalniuk

Artykuł z "Posłania" 4/2013