O, gdybyś znała dar Boży!

Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. 

Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, 

lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem

wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. 

(J 4,13-14)

 

Jezus w rozmowie z Samarytanką ukazuje Ducha Świętego jako źródło nowego życia. On to prowadząc każdego - kto szuka - do całej prawdy usposabia serce człowieka do nawrócenia, do rozpoznania Chrystusa jako Zbawiciela i do doświadczenia Jego miłości. Tak przeżyte spotkanie z Osobową Miłością, jaką jest Bóg, daje duszy ludzkiej spełnienie i wzbudza pragnienie, by żyć już tylko dla Niego. Duch Święty jest wodą żywą, która uzdalnia nas do pojmowania rzeczy Bożych i do modlitwy. W ten sposób ogarnia całe nasze życie i przemienia je, ukierunkowując ku wieczności. 

On was wszystkiego nauczy 

Przed Swoją Męką Pan Jezus zostawił obietnicę zesłania Ducha Świętego i objawił Jego przyszłą misję w Kościele: A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (J 14,26). Każdy z nas, wchodząc na drogę życia duchowego, może sam nieustannie odkrywać i doświadczać tej pomocy Ducha Świętego, który oświeca nasze umysły, byśmy rozumieli Słowo Boże i Nim się karmili. Pobudza nas też do modlitwy sercem, które zwraca się ku Temu, którego miłuje. Pamięć o Bogu staje się wtedy czymś naturalnym, tak jak nie możemy zapomnieć o bliskiej osobie, na której nam zależy. Wreszcie Duch Święty uzdalnia nas do pełnienia woli Bożej i do naśladowania w swoim życiu Jezusa. 

Różne drogi modlitwy 

Mówi się, że jest tyle dróg, którymi Bóg prowadzi do świętości, ilu jest ludzi. To samo możemy odnieść do modlitwy. Każdy odpowiada na wezwanie Boże w sposób indywidualny. Jednak tradycja chrześcijańska wyróżnia trzy główne formy modlitwy: ustną, rozmyślanie i kontemplację. Wszystkie je łączy skupienie serca. 

Modlitwa ustna ma charakter zewnętrzny i realizuje się niejako pośród innych osób, ale może stać się wewnętrzną, w zależności od stopnia uświadomienia sobie Boga, do którego się zwracamy. 

Rozmyślanie jest przede wszystkim poszukiwaniem odpowiedzi i prowadzi do pogłębienia wiary. Jak mówił św. Anzelm: Wiara szuka zrozumienia. Chcemy poznawać Tego, w którego uwierzyliśmy i lepiej rozumieć to, co On objawił. Duch Święty wspiera nasze wysiłki w zrozumieniu Objawienia, a także udoskonala samą wiarę. Św. Augustyn opisał to w następujący sposób: Wierzę, aby rozumieć i rozumiem, aby głębiej wierzyć. Rozmyślanie pobudza myśli i wyobraźnię, ukierunkowuje uczucia i pragnienia, w konsekwencji umacniając nasz wybór pójścia za Chrystusem. W rozmyślaniu pomocne są: Pismo Święte oraz dzieła z zakresu duchowości, zwłaszcza pisma świętych i Doktorów Kościoła. 

Kontemplację najpiękniej zdefiniowała św. Teresa z Avila: Kontemplacja myślna nie jest, według mnie, niczym innym jak głębokim związkiem przyjaźni, w którym rozmawiamy sam na sam z Bogiem, w przekonaniu, że On nas kocha. Wiele osób sądzi, że kontemplacja jest zarezerwowana jedynie dla dusz wybranych, dla mistyków. W rzeczywistości wszyscy jesteśmy do niej zaproszeni. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: Nie zawsze można rozmyślać, ale zawsze można wejść w kontemplację, niezależnie od warunków zdrowia, pracy czy uczuciowości. Serce jest miejscem poszukiwania i spotykania, w ubóstwie i w wierze (KKK 2710). Kontemplacja jest darem, który przyjęty prowadzi nas do wewnętrznego poznania Boga i do komunii miłości. Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty! – woła oblubienica z Pieśni nad pieśniami (1,4). Tak rozpoczyna się przygoda każdej duszy rozmiłowanej w Bogu, która ma doprowadzić ją do zjednoczenia z Nim. 

Dwa pragnienia 

Pan Jezus powiedział do Samarytanki: O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić” – prosiłabyś Go wówczas, a dałby ci wody żywej (J 4,10). Jak wielu ludzi nie poznało jeszcze tego daru, jak wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że Bóg pragnie spotkać się z nimi, że pragnie ich miłości. Nawrócenie człowieka jest zawsze wypadkową dwóch pragnień. Wiemy, że Bóg nas pragnie, bo z miłości powołał nas do istnienia, ale czy my pragniemy Jego? Spotkanie tych dwóch pragnień dokonuje się w naszym sercu, które jest symbolem największej głębi ludzkiej osoby. Dlatego, jeśli sercem jesteśmy daleko od Boga, nie możemy się z Nim spotkać. 

Tylko On nasyca ludzkie serca 

Każdy człowiek pragnie i szuka szczęścia, ale tylko ci je odnajdą, którzy otworzą się na dar, o którym mówił Jezus. Św. Paweł tak wyraził tę prawdę: Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5,5). Bez pomocy Ducha Świętego nikt nie może wyznać, że Jezus jest Panem, nikt też nie jest zdolny do miłości. On nas uzdalnia do wewnętrznego poszukiwania Boga, do słuchania Jego natchnień, do jednoczenia się z Nim w modlitwie, którą Sam w nas inspiruje. Bez Ducha Świętego nic nie możemy uczynić - ani w osobistym wymiarze życia duchowego, ani w wymiarze apostolskim. Tylko On, niewyczerpane Źródło Wody Żywej, nasyca ludzkie serca, gasi wszelkie pragnienia, daje odwagę do głoszenia i i naśladowania Jezusa. 

Dagmara Krzyżanowska

Konferencja z "Posłania" 5/2008